Kto powiedział, że syreny nie rywalizują? Ogon, adrenalina i dobra zabawa. Syreny na start!
Mermaiding, czyli pływanie w monopłetwie połączonej z syrenim ogonem, jest stosunkowo młodą dyscypliną. Choć z zewnątrz może wyglądać przede wszystkim widowiskowo, wymaga dobrej techniki pływackiej, pracy całego ciała, umiejętności nurkowania na wstrzymanym oddechu i dużej świadomości bezpieczeństwa. Te wszystkie aspekty znajdą swoje odzwierciedlenie podczas zawodów w Deepspot.
Chcemy pokazać, że mermaiding ma wiele twarzy. Jest piękny i widowiskowy, ale jednocześnie wymaga konkretnych umiejętności, treningu i pracy nad techniką. Zawody pozwalają połączyć te dwa światy, ale przede wszystkim są okazją do spotkania ludzi, których łączy ta sama pasja do wody – mówi Magdalena Gębicka-Janowicz,
współtwórczyni wydarzenia.
Zawodniczki wystartują w pięciu konkurencjach. Mermaid Hunter sprawdzi umiejętność poszukiwania i zbierania przedmiotów pod wodą na jednym oddechu w jak najkrótszym czasie. W Mermaid Gymnastics uczestniczki pokonają podwodny tor przeszkód, a ocenie podlegać będzie również technika nurkowania. Mermaid Speed Challenge będzie próbą szybkości, łączącą pływanie pod powierzchnią i na powierzchni. W Mermaid Rescue zawodniczki pokażą umiejętności ratownicze podczas holowania, natomiast Mermaid Choreography Skills pozwoli zaprezentować figury, płynność ruchu i bardziej artystyczną stronę tej dyscypliny. Ta ostatnia konkurencja, choć dodatkowa, budzi mnóstwo emocji. Jej pomysłodawczyni, Alicji Grabie bardzo zależało, żeby stała się jednym z elementów zawodów.
Dla mnie mermaiding to nie tylko technika i umiejętności. To również sztuka, emocje i możliwość pokazania tego, co nam w duszy i w sercu gra. Sama wywodzę się ze środowiska, gdzie kreatywność, artyzm i wyrażanie sobie przez sztukę to coś więcej niż zwykły obraz. Podwodny performance jest niezwykle trudny, ale potrafi rozbawić, wzruszyć i poruszyć naprawdę każde serce czy to dorosłego, czy dziecka. Mermaiding daje nam przestrzeń do kreatywności, opowiedzenia własnej historii i pokazania siebie po swojemu, a właśnie to można wyrazić w części artystycznej - zaznacza Alicja.
Na zawody przyjeżdżają zarówno panie Syrenki, jak i panowie zwani w syrenim świecie Trytonami. Najliczniej zapowiada się grono, które przybędzie do Mszczonowa aż ze Szczecina! Kinga Domarecka, która prowadzi tamtejszą grupę zachęca też inne syreny do spróbowania swoich sił w tych zawodach. Jak podkreśla, w tych zawodach nie chodzi wyłącznie o wynik.
Nasz sport, mermaiding, jest nadzwyczajny, dlatego te zawody również będą nadzwyczajne. Nie będą to typowe zawody sportowe, w których liczą się wyłącznie najwyższe wyniki. To ogromna szansa, żeby sprawdzić swoje umiejętności i zobaczyć świat zawodów mermaidingowych od środka. Warto wystartować przede wszystkim ze względu na społeczność – mówi Kinga.
I dodaje, zwracając się do osób, które wahają się przed swoim pierwszym startem:
Wiem, że wiele z was martwi się, że nie jest jeszcze wystarczająco dobrych, żeby wystartować. Ale każdy gdzieś musi zacząć. Dziewczyny, nie bójcie się. Przyjdźcie, pokażcie siebie i swoje pasje. To świetny sposób, żeby wejść głębiej w tę społeczność - przekonuje.
Nad przebiegiem zawodów będzie czuwał zespół osób od lat związanych z mermaidingiem, nurkowaniem i sportami wodnymi. W gronie sędziowskim oraz osób wspierających poszczególne konkurencje znajdą się m.in. Magdalena Gębicka-Janowicz, Alicja Graba, Anna Szczepanik, Joanna Urban, Agata Gorycka, Bożena Herisz, Monika Koziej, Małgorzata Moskalewicz, Katarzyna Bykowska oraz podwodny fotograf Michał Muciek. To zespół łączący doświadczenie instruktorskie, nurkowe, sportowe i artystyczne.
Rywalizacja odbędzie się w różnych częściach basenu Deepspot – od płytszych stref po miejsca wymagające większej swobody i pewności pod wodą. Mermaid Polska Deepspot Cup ma być miejscem spotkania rozwijającej się w Polsce społeczności mermaidingowej – zarówno doświadczonych syren, jak i tych, które po raz pierwszy zdecydują się wystartować.
Bo współczesna syrena nie tylko pięknie wygląda pod wodą. Potrzebuje kondycji, techniki, opanowania i odwagi. Ale – jak podkreślają organizatorzy i uczestniczki – czasem najważniejszą odwagą jest po prostu zdecydować się na swój pierwszy start.









