12-letnia szachistka zdobyła tytuły mistrzyni Europy i Polski
Jej przygoda z szachami zaczęła się, gdy miała dwa lata. Mama grała wtedy z jej bratem, a dziewczynka burzyła ustawione figury, po czym zaczęła je układać. Ponieważ brat chodził już na zajęcia szachowe, mama zapisała na lekcje także ją.
W wieku trzech lat rozpoczęła indywidualną naukę z trenerem, a pierwszy turniej zagrała jako czterolatka. Szachy dają jej możliwość poznawania przyjaciół i zwiedzania miejsc, do których prawdopodobnie nie pojechałaby w innych okolicznościach. Jak podkreśla, nauczyły ją też skupienia, cierpliwości, wytrwałości, radzenia sobie z emocjami i szacunku do przeciwnika.
Wśród znanych szachistów najchętniej zmierzyłaby się z Garrim Kasparowem albo Magnusem Carlsenem. Podczas partii ważne jest dla niej zarówno przewidywanie ruchów przeciwnika, jak i zachowanie spokoju. Mówi, że trzeba cierpliwie czekać na błąd rywala i samemu nie podejmować pochopnych decyzji.
Przed turniejami zawodnicy poznają przeciwników wcześniej. Na mistrzostwach Polski, Europy i świata informacja o kolejnym rywalu pojawia się wieczorem przed następnym dniem rozgrywek. Wtedy szachistka omawia z trenerem, osobiście lub online, strategię, dobór debiutu i to, na co zwracać uwagę; przygotowanie zależy między innymi od tego, czy przeciwnik gra spokojnie, czy aktywnie.
Szachy, jej zdaniem, pomagają przede wszystkim ćwiczyć pamięć: dzięki nim dużo zapamiętuje z lekcji, a kartkówki są dla niej łatwiejsze. Nie uważa jednak szachów za matematykę. Wskazuje także na to, że gra uczy dyscypliny, opanowania i spokoju.
Zawody rozgrywane są w różnych tempach. W szachach klasycznych zawodnik ma 90 minut oraz 30 sekund za każde posunięcie, a jedna partia może trwać pięć lub sześć godzin. Szachy szybkie to 15 lub 20 minut oraz 10 sekund za każde posunięcie, natomiast błyskawiczne – trzy minuty i dwie sekundy za każdy ruch.
W szachach klasycznych 12-latka zajęła ósme miejsce na mistrzostwach świata do lat 10, w grupie liczącej ponad 100 zawodniczek. Zdobyła złoty medal mistrzostw Polski do lat 8, dwukrotnie została wicemistrzynią Polski do lat 10 – jako 9- i 10-latka – a także wicemistrzynią Polski do lat 12.
W szachach szybkich zajęła szóste miejsce na mistrzostwach świata do lat 12. Była wicemistrzynią Europy do lat 10 i 12 oraz mistrzynią Polski do lat 8, 10 i 12. W szachach błyskawicznych zdobyła tytuł wicemistrzyni Europy do lat 10.
W sierpniu 2026 roku zdobyła tytuły mistrzyni Europy i mistrzyni Polski do lat 12. Reprezentowała Polskę na mistrzostwach Europy i świata do lat 8, 10 i 12. Kilkakrotnie otrzymała powołanie do Kadry Narodowej Juniorów w szachach, a w 2025 roku dostała stypendium od Ministra Edukacji.
Mama pomaga jej pilnować terminów. Poza szkołą ma trzy treningi szachowe w tygodniu, chodzi na pływanie, spotyka się z psychologiem sportowym i korzysta z korepetycji z matematyki, języka polskiego oraz angielskiego. W weekendy najczęściej wyjeżdża na turnieje, a kiedy ma wolne, odpoczywa i śpi do południa.
W wolnym czasie lubi grać w piłkę nożną i szachy online, a także ozdabiać pudełka, robić wycinanki i malować flamastrami. Mama zauważa, że córka regularnie rozwiązuje zadania szachowe i gra online, bo same treningi nie wystarczą, by osiągać dobre wyniki. Dziewczynka przyznaje, że takie ćwiczenia pomogły jej wygrać w szachach błyskawicznych podczas ostatnich mistrzostw.
Za wspólne ćwiczenia podziękowała bratu Mikiemu i mamie. Brat gra z nią w szachy, a mama wymyśla im konkursy. Rówieśnicy wiedzą o jej sukcesach i gratulują jej, choć większość uważa szachy za nudne, bo – jak relacjonuje – kojarzą je z siedzeniem przez wiele godzin, ruszaniem ręką i brakiem biegania. Jej zdaniem poznanie historii szachów mogłoby ich zainteresować.
Mai Anh Tran Hoang podziękowała dyrekcji, nauczycielom i wychowawcom córki z „Naszej Szkoły” za wsparcie, kibicowanie i pomoc w nadrabianiu materiału. Dziewczynka często wyjeżdża na zawody i turnieje, przez co nie ma jej na lekcjach. Rodzina jest wdzięczna szkolnej kadrze za pomoc.
12-latka myśli o tym, by w dorosłości grać profesjonalnie, ale rozważa również pójście w ślady rodziców i zajęcie się biznesem. Chciałaby połączyć obie drogi. Mama podkreśla, że szachy są na razie jej wielką pasją, a rodzice wspierają ją i pomagają rozwijać talent.
Dziewczynce, która chciałaby zacząć grać, ale nie wierzy w siebie, poradziłaby spróbować, bo szachy są ciekawe i uczą cierpliwości przydatnej także w innych sportach. Przyznaje, że gra wymaga długiego siedzenia i intensywnego myślenia, czasem aż do bólu głowy, ale sukcesy dają dużo radości, a w turniejach można zdobyć nagrody. Jej szachowym marzeniem jest mistrzostwo świata w szachach klasycznych, szybkich i błyskawicznych.
W listopadzie 2026 roku planuje wystartować w mistrzostwach Europy w szachach klasycznych na Krecie. Zawody w Grecji mają odbyć się od 2 do 13 listopada i są obecnie najważniejszą imprezą szachową dla rodziny. Dziewczynka przygotowuje się również do turnieju Kasparowa; wzięła w nim udział w 2024 roku i wygrała klasyfikację dziewcząt do lat 10. Ma też autograf Kasparowa, który jest jej idolem.
Plany na 2027 rok rodzina uzależnia od wyników mistrzostw Polski. To one mają zadecydować o ewentualnym powołaniu do kadry narodowej juniorów, a w konsekwencji o kwalifikacji do mistrzostw Europy i świata w szachach klasycznych. Na przełomie marca i kwietnia 2027 roku wszystko się rozstrzygnie.
Dziewczynkę rozśmiesza brat, który obecnie studiuje, a także zabawy z ukochaną maltanką Emi. Lubi trenerów, którzy żartują na treningach, i rodziców używających modnych młodzieżowych słów. Choć ma 12 lat, wolałaby znów mieć osiem i nie chce szybko dorastać. Uważa, że warto dobrze wykorzystywać dzieciństwo, bo czas szybko mija.
Rozmowę przeprowadziła Agnieszka Książek-Nowacka. Ukazała się w październikowym numerze magazynu „Opole i kropka”.
Źródło: Urząd Miasta Opola









